Na dnie Zatoki Gdańskiej znajduje się wrak niemieckiego tankowca. Został on dokładnie zbadany przez płetwonurków i naukowców. Ostrzegają, że do wód Bałtyku może wyciec nawet półtora miliona litrów paliwa. Taka sytuacja mogłaby doprowadzić do dewastacji środowiska naturalnego.

Wrak znajduje się 70 metrów pod powierzchnią wody. Naukowcy z Instytutu Morskiego w Gdańsku nazwali go “tykającą bombą ekologiczną”.
Jest to tankowiec Franken mający przewozić tysiące ton paliwa, jednak został zatopiony przez radzieckie samoloty 8 kwietnia 1945 roku.

We wtorek przedstawiono analizę stanu wraku i zalegających w nim chemikaliów między innymi 1,5 miliona litrów paliwa i tysiąc ton amunicji.

Czas jest ograniczony, ponieważ nie wiadomo kiedy wrak zapadnie się pod własnym ciężarem. Mogą to być pojedyncze lata lub 10 lat.

Jeżeli dojdzie do wylewu kilkuset ton, to nie ma szans na przeprowadzenie akcji zapobiegawczej lub zastosowanie środków, które powstrzymają rozlew.

Naukowcy w swoich raportach zaproponowali rozwiązania. Koszty z tym związane wahają się w granicy od 5 do 10 milionów euro.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj